Kilka słów o łysieniu

Specjaliści wyróżniają wiele rodzajów łysienia. Niektóre z nich są w pełni wyleczalne, inne zanikają samoistnie, natomiast część powoduje nieodwracalną utratę włosów. Zanim jednak przejdziemy do opisu poszczególnych typów łysienia i sposobów leczenia, zastanówmy się czym w rzeczywistości jest to zjawisko.

Nazwa „łysienie” pochodzi z języka łacińskiego – „alopecia”. Przyjmuje się, że jest to objaw chorobowy związany z zanikaniem procesu powstawania włosa w mieszku włosowym. Co ciekawe, proces ten nie dotyczy wszystkich włosów w jednakowym stopniu. Na ogół najmniej podatne na łysienie są włosy na potylicy i za uszami. Natomiast najszybciej wypadają włosy znad czoła i z wierzchołka głowy, tworząc charakterystyczną tonsurę.

Łysienie może dotknąć każdego – bez względu na rasę, płeć czy wiek. Z przeprowadzonych badań wynika jednak, że niektóre osoby wykazują większe predyspozycje do nadmiernej utraty włosów. W tym kontekście należy sobie uświadomić, że pewne rodzaje łysienia wykazują podłoże genetyczne. Ryzyko się zwiększa jeśli zjawisko to występowało wśród przodków obojga rodziców. Czynniki genetyczne decydują także o czasie, w którym dojdzie do łysienia, tempie w jakim będzie ono postępować oraz o tym, jak duży obszar głowy zostanie zaatakowany.

Największe ryzyko wystąpienia łysienia odnotowuje się wśród mężczyzn rasy białej. Szacuje się, że u 96% z nich linia włosów znajdujących się nad czołem ulega cofnięciu, aczkolwiek proces ten jest wyjątkowo zróżnicowany. Znacznie rzadziej skarżą się na łysienie Afrykańczycy, a jeszcze rzadziej Azjaci. Z badań przeprowadzonych w 2003 roku przez TNS OBOP wynika, iż w Polsce ponad połowa mężczyzn po 50. roku życia wyłysiała. Z kolei co trzeci ankietowany między 25 a 40. rokiem życia skarżył się na nadmierne wypadanie włosów. Proces ten odbywał się jednak z różnym nasileniem.

Łysienie znacznie częściej dotyka mężczyzn niż kobiety. W przypadku pań nie ma też mowy o całkowitej utracie włosów, co jest domeną mężczyzn. Wyjątek stanowi łysienie związane z chemioterapią.